Dlaczego powstała Pisarska Kafejka?

Oto krótkie streszczenie długiej historii
Przez wiele lat odkładaliśmy pisanie na potem, na kiedyś. Pozostawało w sferze naszych marzeń, planów na niedaleką przyszłość... Zawsze było coś pilniejszego do zrobienia, coś innego domagało się naszej uwagi. Tymczasem lata mijały. I pewnego razu dotarło do nas, że jeśli czegoś nie zrobimy, to nic się nie zmieni. Postanowiliśmy stworzyć na pisanie osobną przestrzeń. I tak założyliśmy tego bloga. W pierwszej chwili miał on być dla nas motywacją do działania, uczyć systematyczności w pisaniu i służyć szlifowaniu pisarskiego warsztatu. Ale potem zapragnęliśmy czegoś więcej. Zamarzył nam się klimat pisarskiej kafejki, gdzie każdy może wejść, poczytać i napisać o swoich odczuciach. A jeśli sam też pisze - wstawić swój tekst i wymienić się uwagami z innymi piszącymi. Wszystko po to, by się rozwijać, wspierać i najzwyczajniej w świecie pobyć "wśród swoich". Zatem zapraszamy - wpadajcie do nas z kawką i czytajcie. A jeśli chcecie - dołączcie do nas i publikujcie z nami w sieci!

A co z kompleksami?

To naprawdę prowokacyjne pytanie 🙂

pisarska-kafejka-o-blogu

To odwieczny dylemat:

Czy pokazać się publicznie? Czy wyjść przed szereg? A co inni powiedzą? A może moje teksty są tak słabe, że nie warto ich pokazywać?

Te pytania można mnożyć. Rozterki, wahania, wątpliwości ciągnęły się za nami latami. Nie wyobrażaliśmy sobie publikować czegokolwiek, co nie jest doskonałe. Czegoś, co wysublimowanym językiem nie może mierzyć się z sonetami Szekspira. Albo eksplozją wyobraźni nie przyćmi Simmonsa. Takich "czegoś, co..." było mnóstwo. Aż wreszcie...
Zrobiliśmy sobie przerwę od zagłębiania się w dzieła klasyków i mistrzów. Odsunęliśmy na chwilę naszych literackich mentorów i chwyciliśmy za współczesną beletrystykę. I to był dla nas szok! Wierzcie nam, że trzymaliśmy w rękach książki, które są baaaardzo popularne, a po których poczuliśmy, że nasza wyobraźnia i wrażliwość zostały zbrukane. Książki bardzo uznane, które wyniosły autorów na wyżyny. To nam dało do myślenia. Skracając: pozbyliśmy się kompleksów. Tak jak Ty również się ich pozbędziesz. Nie przeczytasz tu tekstów doskonałych, wybitnych i bezbłędnych. Nie ma takich. Nasze teksty są ułomne, ale ich zadaniem jest pokazać pewien kierunek dwójki autorów, którzy chcą być coraz lepsi i którzy doskonali nigdy nie będą. Przeczytasz trochę o naszym widzeniu świata i o tym, jak chcemy pobudzić Twoją wyobraźnię. A ponieważ kafejka to miejsce publiczne - my również chcemy przeczytać trochę o Tobie.

"To nie jest sprawa osobista. To tylko interesy"

Pisarz, twórca, kreator musi czasem wcielić się w naprawdę popapranego skurczybyka. Powołana do życia postać musi czasem wykonać zadanie, jakby to rzec... wątpliwe moralnie.  To niby oczywiste, ale jednak lepiej, jak to zostanie napisane: Pisarska Kafejka to dla nas (i mamy nadzieję dla Ciebie) pewien literacki poligon. Tutaj ćwiczy się empatię, kreację, tworzenie nowych światów, bohaterów, przygód, implikacji decyzji... Tego jest naprawdę sporo. Z doświadczenia wiemy, że czasem już po pierwszej stronie nowo narodzony bohater z anielskimi skrzydłami przejmuje historię i chce mordować, oszukiwać i grać w pokera znaczonymi kartami. A czasem, wbrew oczekiwaniom, chce wstąpić do misji, przygarnąć szczeniaczka, pomalować rdzewiejący dach sparaliżowanego sąsiada lub ocalić świat.  Nie mamy na to wpływu.  Pamiętaj proszę, że autor, to nie bohater, który z jego wyobraźni zostaje zrodzony. Bohater żyje swoim życiem, często nas - autorów doprowadzając do totalnego &*%$^&$*. Czyli: wszelkie podobieństwo do faktów, postaci i miejsc jest przypadkowe i jeżeli nasz bohater na Twoim podwórku konstruuje bombę, która ma posłać ludzkość do diabła - to nie ma nic wspólnego ani z Tobą, ani z nami 🙂