Żona się krząta, przy obiedzie trudzi.
Mąż skonsumowałby, ale ją.
Żona: – Kurczaczek właśnie dochodzi.
Mąż: – Dobrze, że chociaż on.
***
Bodzio popalał tylko po seksie,
zanim się na bok obrócił.
No i tak z czasem, nie wiedzieć kiedy,
Bodzio palenie rzucił.
***
– Coraz ciemniej… – szepnął, biorąc mnie w ramiona.
Na słońce w zenicie spojrzałam zdziwiona…
– Źle się czujesz? Nie strasz mnie, bo oszaleję.
– No co ty? Coraz cię mniej – wyjaśnił. – Szczuplejesz.

Pisanie, muzyka, malarstwo, ogród – oto moje cztery strony świata. Czy jest jakiś sposób by je wszystkie połączyć? Chyba tylko pisząc w ogrodzie przy muzyce o malarstwie;-) A odsuwając żarty na bok – dla każdej z nich staram się stworzyć osobną przestrzeń. Ta, w której właśnie gościcie, została stworzona dla pisania.