Że kocham

kocham

mówię ci to

żebyś się nie przestraszył

gdy przyjdę wieczorem

pod twój dom

i krzyknę z dna moich płuc

że kocham

jesienny deszcz na rozdygotanych wargach

zapach wiatru na zziębniętej skórze

i chrupiące liście w kasztanowych włosach

 

kocham

mówię ci to

żebyś się nie przestraszył

gdy przyjdę wieczorem

z bukietem zroszonych liści kasztanowca

pod twój dom

wyszeptać

że kocham

jesień

 

Leave a comment



Pisarska Kafejka Wszelkie prawa zastrzeżone 2024

Kopiowanie bez zezwolenia zabronione.