tu i teraz

biała ławeczka

przycupnęła pod starym dębem

cichutko

nieśmiało

z ocienionych miejsc

wypełza ku mnie

nieoswojony mech

 

ciepły promień słońca

nagle

przedziera się przez konary

i głaszcze moją skroń

wystawiam twarz w jego kierunku

zamykam oczy

poddaję się

 

jak błogo

 

w oddali ludzie

gdzieś tam

biegną do swoich spraw

nigdy nie załatwionych

zawsze pilnych

ważniejszych

od mchu pod ich stopami

od promieni słońca na twarzy

od nich samych

 

a ja

na tej ławce

ze słońcem i cieniem

i mchem

garnącym się do stóp

uczę się być

tu i teraz

Leave a comment



Lucyna Mazur

8 miesięcy ago

Dziękuję Reniu❤️
Życzę nadal takiego piękna w duszy otulonego ciepłem ludzi i doznań. Wszystkiego Najlepszego.Reniu, Serdeczności ❤️

Pisarska Kafejka Wszelkie prawa zastrzeżone 2024

Kopiowanie bez zezwolenia zabronione.