Paweł
morderstwo-pisarska-kafejka

Morderstwo przy ulicy Bławatnej

Świadomość Michała zaczynała powoli się budzić. Nocne odmęty snu mijały bezpowrotnie. Ciszę odmierzało jedynie tykanie zegara.

Ranek przywitał go ciężkimi kroplami deszczu. Za brudnymi szybami w oknach bez firanek przewijały się nisko wiszące ołowiane chmury. Dawały przedsmak najbliższej dniówki, która zapowiadała się parszywie.

Jak każda inna zresztą.

niedokonczony-wiersz-pisarska-kafejka

Niedokończony wiersz o zasadach pisania…

 

Rozpocząć już pora, dobry czas jest na to.

Zapiszę me myśli, nim upadną w błoto.

Wszystkie te bez sensu słowa zapisane

Mam nadzieję szybko będą zapomniane.

 

czy-to-juz-koniec-pisarska-kafejka

Czy to już koniec?

Siedzę tu już dwa dni. Dziś rano skończyła mi się woda. To samo miejsce. Monotonia. Bezkresny obszar jałowej pustyni. A ja leżę na piasku pośrodku tego szarego morza. Gdzieniegdzie wystają suche kępki traw smagane zimnym, nocnym wiatrem. Słychać tylko jego szum.

krotka-rozprawa-pisarska-kafejka

Krótka rozprawa o długości krawata prezydenta Mongolii

Wcale a wcale nie chce mi się pisać,

Ale skoro już zacząłem to trzeba coś urodzić.

Nie ma się co nad sobą użalać –

I trzeba się z tym pogodzić!

objawienie-pisarska-kafejka

Objawienie

– Na co czekasz? Nikt już nie przybędzie.

– Czekam… bo wierzę… Chyba…

Na widnokręgu od dawna nie mogłem dostrzec żadnych znaków aktywności. Już cztery dni. Cztery niekończące się dni. Dni, które zmieniają człowieka.

Poglądy na życie.

milosc-w-tatarakach-pisarska-kafejka

Miłość w tatarakach

Nad uroczym stawem w gąszczu tataraku

Siedzi żółta żabka na płaskim kamieniu

Kumka wesolutko, prezentuje udka

Raz pręży się w słońcu, raz chowa się w cieniu.

dzial-obuwniczy-pisarska-kafejka

Pierwotny dział obuwniczy

W rodzinie pierwotniaków spod Glukozowej 16 zapanował okres żałoby i gniewu. Wibrujące z żalu błony komórkowe reagowały wyłącznie na struktury białek kortyzolu i oksytocyny. Najstarszy pierwotniak, mający za sobą już sześć podziałów zabrał głos, wypuszczając do otoczenia całą gamę enzymów i nici RNA.

balwan-pisarska-kafejka

Negocjacje

– Tato! – usłyszałem z pokoju. – Tato! Taaaaatooooo!

– Słucham, skarbie – odpowiedziałem, automatycznie przewijając stronę przeglądarki w dół. Nawet nie czytałem treści.

– Ulepimy dziś bałwana?

Cholerna „Kraina Lodu”! Jak można tak wyprać mózg pięciolatce?

Pisarska Kafejka Wszelkie prawa zastrzeżone 2021

Kopiowanie bez zezwolenia zabronione.